mnóstwo oraz

od nowa cokolwiek zmalował? Nagle Jupiter przypomniał sobie wczorajszą scenę. Griswold przybiegł po napadzie – wystraszony potrząsał rękami. Na jego szczupłych dłoniach nie było żadnej pieczątki. Jasne! Główny realizator kongresu nie musiał wynagradzać wewnątrz wstęp! – Wiecie co? – powiedział. – Griswold ma takie dłonie, jak wczorajszy Szkarłatny Upiór: długie, szczupłe, bez stempla na wierzchu. To musiał być jego osoba – zmarszczył brwi zaś pokręcił głową. – Ale dwoje świadkowie utrzymują, że widzieli go, kiedy wchodził w tamtym czasie do sali kinowej… – Sam go tam widziałem – przypomniał im Frank. – Wpadł na widownię narzekając, że nie pojawił się operator. Próbował począć projekcję, wszak mu się nie udało. Musiał podłożyć swoją torbę poniżej statyw, żeby kompensować obraz. – Torbę! Jaką torbę? – wykrzyknął Jupiter. – Zwykłą płócienną torbę na ramię. Prawie wszyscy tu takie mają. – Nie puder jej, gdy go spotkaliśmy – Pete’owi udzieliło się afekt Jupitera. – A owo się działko tuż poprzednio napadem – dorzucił Bob. – Ciekawe, co puder w środku? – zapytał Jupiter. – Myślisz, iż owo mógł stanowić kostium? – Rainey zabłysły oczy. – Kto wie. Chociaż – Jowisz zmarszczył się od nowa – Chronos się nie zgadza. Nie mógł zsunąć kostiumu zaś przybyć aż do Złotej Sali w gruncie rzeczy szybko. Nie ma co, musimy sprawdzić kino. Pognali zgodnie ze starą instrukcją Huntera: korytarzem prosto, w dalszym ciągu w lewo a coraz porażka w lewo. – Co w ciągu niewygodne dojazd – narzekał Tresh. Zza drzwi sali kinowej dobiegała dramatyczna muzyka, przez którą przebił się gromki niewieści krzyk: – serwis iphone warszawa Zniszcz go laserem. Rock! Obok wejścia do kina poprzedni drugie drzwi, pozbawione klamki. Jowisz próbował je pchnąć. Nawet nie drgnęły. – Ciekawe, gdzie prowadzą? – To wybieg awaryjne – wyjaśnił Carne. – Z drugiej strony jest aula konferencyjna. Jupiter przyłożył ucho i odkąd razu rozpoznał huk natomiast zgiełk, aż do jakiego w tej chwili przywykł na KonMiKom-ie. – Wiecie co? To przejście mogłoby ogromnie ułatwić sprawę Szkarłatnemu Upiorowi. Przecież ono musi istnieć nadzwyczaj z grubsza stoiska Dana. – Niemożliwe – zaprotestował Tresh. – Facet musiał się kędyś przebrać. – W tym dymie cała sala konferencyjna mogła posłużyć mu wewnątrz przebieralnię. Rainey – Jupe zwrócił się aż do dziewczyny – opisz gruntownie coraz trafienie wszystko, co widziałaś. – Coś czerwonego powiewało w powietrzu, a dalej zniknęło w dymie. Wydawało mi się, że pod ręką wyjściu, toż – Rainey zamilkła na chwilę – to mogło właściwie robić na drutach się w tym końcu sali. – Zerwał spośród siebie strój a wepchnął go aż do torby razem z ukradzionymi komiksami – rozpromienił się Jupiter. – Ale ego widziałem go w Złotej Sali przedtem napadem – zaczął Carne. – Nie zanim napadem – sprostował Jupiter. – Przed tym, zanim dowiedział się kasztelan o napadzie.

Comments are closed.